kolejne miesiące

Generalnie wszystko układało się dobrze, tylko przy wizytach towarzyszył nam strach czy wszystko jest ok. Kolejne badania usg pokazywały że tak. No i w końcu nadeszła wiosna, kilka kilogramów więcej i coraz cięższy tyłek. Termin mieliśmy wyznaczony na 14.07 tak więc byłam szczęśliwa że jeszcze sesje ogarnę. Tak tak, na starość zachciało mi się studiować a przecież trochę lat przerwy w nauce było. Nie sądziłam że w tym roku będzie tak stresująco, co oczywiście odbiło się na moim organizmie a mianowicie w 34 tygodniu zagrażał mi przedwczesny poród i musiałam poleżeć w szpitalu.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.